29-31 sierpnia '08 - święte miasto - Varanasi

H: Na miejsce dotarliśmy z samego rana.


O 7 rano zaczynamy zwiedzać miasto. 


Niestety to tu po raz pierwszy dopada mnie choroba. 


 


Dzień szesnasty


 


Krowy nad Gangesem





 




Dzielnica muzułmańska - wytwórnie jedwabiu



niestety było ciemno - większość zdjęć nie wyszła



 



Piec tandoori



"Dom Pogrzebowy"



Dzień siedemnasty - o świcie spływ Gangesem


 


H: Dawno nie czułam się tak kiepsko. A gdy patrzyłam jak nasi przewodnicy


piją wode z Gangesu, wcale nie było mi lepiej.







Widok na różne Ghaty (zejścia do Gangesu)








Ganges zalewa ghaty



Turysto - zastanów się, nim oddasz swoje rzeczy do prania w Varanasi!


Sen odrywający od rzeczywistości





 



 



 



 



 



 



 






Zdjęcia małp są niestety troche nieostre- robione z daleka




Oblucje w świętej rzece






Dzień osiemnasty - wycieczka do pobliskiego Sarnath


- miasta, w którym odbyło się jedno z ważniejszych kazań Buddy



Stupa Aśoki





Dzień dziewiętnasty-dzień wyjazdu do Agry


Spacer do głównego Ghatu



Ze świętymi krowami nie ma żartów


 



 





Główny Ghat Varanasi



Masaż przy głównym Ghacie-lokalna atrakcja (tylko dla mężczyzn)


 



Varanasi - miasto pięknych jedwabi - Ostatnie zakupy



 



H: Uwielbiam zakupy w Indiach - tam czas płynie zupelnie inaczej.



H:Jedwab - jego dotyk i kolor to cos niepowtarzalnego



 



 

14.02.2009 :: 15:24 Komentuj (3)

26-28 sierpnia '08 - kraina miłości - Kajuraho

                                                                                          BO TU MOŻE ZDARZYĆ SIĘ WSZYSTKO 


              


              


              


              


              


                                                                  POCHWAŁA ŻYCIA I LUDZKIEJ CIELESNOŚCI


                                               


                      


                          


              


              


              


              


                                         Każda metoda na osiągnięcie nirwany jest dobra


                        


                  


              


              


              


                


               


                  FASCYNACJA CIELESNOŚCIĄ – DLA EUROPEJCZYKA MIEJSCAMI KRĘPUJĄCA


              


              


              


                                         


                                      

14.02.2009 :: 15:13 Komentuj (0)

[*]


Za ofiary

05.12.2008 :: 15:26 Komentuj (3)

25 sierpnia '08 - podróż do Kajuraho

Dzień dwunasty
Z serii: NIE RÓBCIE TEGO W DOMU


Jazda na dachu autobusu..

Sprzedali nam miejscówkę, siedzącą..
Nikt nie uprzedził, że to miejsce na DACHU

Początkowo SZOK potem okazało się, że to fantastyczne miejsce
Nawet gdy dopadła nas ulewa - my nieustraszeni podróżnicy, zostaliśmy na górze

17.11.2008 :: 20:31 Komentuj (1)

23-24 sierpnia '08 - Jhansi, Orcha

Dzień dziesiąty - Jhansi- brzydkie, smutne miasto, w którym nic nie ma.
Ostatni przystanek przed podróżą do Kajuraho.
Nie mamy stamtąd żadnych zdjęć.
W oparach Absurdu: wielkie miasto - nie można wymienić pieniędzy - mówią:
przyjdźcie w poniedziałek - czekamy- w poniedziałek mówią:
u nas w ogóle nie ma kantoru
biurokracja wiąże wszystkim ręce

Dzień jedenasty
- 24 sierpnia '08 całodniowa wycieczka do Orczy


świątynia w Orczy




kasa w forcie

w tle świątynia

tylko langury żyją w dawnej świetności murach

okno na świat

kraina mlekiem i miodem płynąca

09.11.2008 :: 15:12 Komentuj (0)




- - - - -

ARCHIWUM
2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008


Krewni i znajomi królika
Fraggles FotoBlog
AniBlog